3 kryształy na sezon ryb

Chciałabym, żeby tegoroczny sezon ryb miał konkretny motyw – uporanie się ze strachem przed karą. W moim wyobrażeniu (a także w programach, które zostały mi wtłoczone lub moja dusza sama je wtłoczyła) kara może (a wręcz musi!) mnie spotkać za wszystko, przede wszystkim za to, co kreuję. Wy możecie mieć podobnie, choć obszary, w których spodziewacie się kary mogą być nieco inne. 

Osoba prowadząca bistro może obawiać się kar z sanepidu, gdy widzi co wyrabiają młodociani pracownicy przy ruszcie, może się spodziewać nalotu w każdej chwili, bo to niemożliwe, by takie coś w centrum krakowa uszło komukolwiek na sucho. Inna osoba może się obawiać zaprosić swojego crusha z siłki na białkowego szejka, bo za takie zaproszenia spotykały ją do tej pory wyłącznie kary – nie tylko odmowy, ale też ich społeczne konsekwencje. W końcu wydaje nam się, że gdzie byśmy się nie ruszyli/ły, tam czeka nas wyłącznie coś złego. Niebezpieczeństwo.

Dlatego chciałabym zaproponować wam (i jak zwykle – sobie) pracę z trzema kryształami, które współpracując z energią zodiaku ryb, pomogą nam uwolnić programy spodziewania się kary i zakładania, że na pewno ją dostaniemy. Praca z tymi kryształami będzie bardzo korzystna dla osób z niskim poczuciem własnej wartości (“nic mi nie wychodzi”), dla osób, które łatwo się poddają (“zajmuję się tym już dwa miesiące i wciąż spotykają mnie niepowodzenia”), dla osób, które uważają się za pechowe (“obojętnie co zrobię, i tak wychodzę na tym źle”).

Czy nie chciałybyście / chcielibyście poczuć, że czeka was coś dobrego? Że wasze wysiłki przyniosą sukces? Że owoc, który się narodzi z waszych działań i trudów nie otruje was?

krzemień pasiasty

Krzemień pasiasty ma moc uwalniania od poczucia winy. Jest w stanie oczyścić wszystkie energie związane z przeżytymi porażkami. Nie sprawi, że o nich zapomnimy, tylko oczyści z naszej podświadomości zapisane wzorce postępowania i lęki.

Kryształ ten potrafi sięgać głęboko, do energii zapisanych w rodzie, do wielu pokoleń wstecz. Jeśli nie tylko ty doznajesz porażek, ale dotyczyło to też twoich przodków, krzemień zajrzy w przeszłość i odszuka pierwotne źródło tego problemu. Kamień ten jest łączony z energią chrystusową – czyli z energią męczennictwa. Jeśli wyrazisz taką chęć, oczyści cię z niej, byś nie musiał/a skazywać się na cierpienie w imię abstrakcyjnych wartości. Męczenie nie jest dobre w momencie, kiedy chcesz coś osiągnąć, ani w żadnym innym. 

bursztyn

Bursztyn jest wyjątkowy – działa na poziomie czakry sakralnej, bardzo dokładnie oczyszczając ją i przywracając śliczną równowagę. Jeśli twoja kreatywność jest na niskim poziomie (blokowana obawą, że przyniesie jedynie kary i cierpienia), zacznij pracować z tym kamieniem. Pamiętaj jednak, że szczególnie w pierwszych dniach będzie wymagał bardzo częstego czyszczenia, nawet co pół godziny. To dlatego, że wciąga brudy jak gąbka i trzeba je z niego odprowadzać. Możesz to robić zanurzając go w szklance z solą lub obmywając pod letnią, bieżącą wodą.

Energia tworzenia, rodzenia, kreacji – to wszystko zostanie odblokowane dzięki pracy z bursztynem. Twoja praca będzie bardziej swobodna, a horyzonty szersze. Śmielej będziesz wyznaczać cele, twoja odwaga się zwiększy. Bursztyn zadba o to, byś nie kulił/a się w sobie, gdy spotka cię nowe wyzwanie i żeby łatwiej ci było dostrzec w nim szansę na swój sukces i ewentualne źródło satysfakcji (a nie cierpienia!).

prehnit

Ten wyjątkowy, zielony kryształ pomoże ci pohamować potrzebę kontroli. Czasami naprawdę warto odpuścić i przyjąć pozycję widza, nawet gdy aż rwiesz się do tego, by wkroczyć i coś zrobić. Prehnit pomoże ci zauważyć, które z twoich działań i zadań do wykonania po prostu nie mają sensu. 

Prehnit uczy układ nerwowy, że nie musimy niczego przewidywać. czasami wystarczy, że uczestniczym,y w sytuacjach, nie musimy się w nie angażować. Jeśli czujesz, że jesteś uzależniona/y od planowania i sprawowania kontroli, ten kamień pozwoli ci się uwolnić od tego przymusu. niektóre rzeczy, nawet te dotyczące bezpośrednio ciebie i tak się wydarzą i co ważniejsze – prawdopodobnie ich skutki będą dobre. Lepsze niż wtedy, kiedy będziesz próbował/a wywoływać niepotrzebne naciski.

A więc do dzieła!

Korzystajmy z energii tych cudownych kryształów, by pozbyć się obawy (a w moim przypadku wręcz pewności), że wszystko, co robimy ściąga na nas nieprzyjemne konsekwencje. Nie bądźmy zaprogramowani na przyciąganie nieszczęść i kar, lecz na generowanie magicznego światła i dzielenie się nim z ziemią, zwierzętami, roślinami i wszystkimi osobami, z którymi chcemy się dzielić. Rośnijmy i owocujmy razem.

Wera

Wera

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. Oh z tego zestawu najczęściej działam z krzemieniem pasiastym, ale z prehitem miałam do czynienia i rzeczywiście jest cudownym wsparciem…a bursztyn / nigdy na niego tak nie patrzał dzięki 🤩