Wczoraj na instastory wspomniałam, że ostatnie dwa tygodnie są tak zakręcone, że trudno się nie pogubić w sieci wzajemnych zależności. Obraz jest dziwny – jednocześnie jasny, uderzający nas w oczy, przejaskrawiony nawet, ale sytuacje są zagmatwane. Z tego powodu należy zachować wyjątkowe skupienie i orientować się w tym co się dzieje wokół.
Kosmos ze swoimi kwadraturami podsuwa nam do rozważenia kolejne kwestie, jednak rozważania te nie powinny być długie, zdecydowanie lepiej od razu przejść do działania.
Śmieszne są naiwne próby osób, które ten zamęt i zawieruchę próbują wykorzystać, by rozegrać swoje własne gierki. Osoby zaciemniają obraz, gmatwają rzeczywistość jeszcze bardziej i wcale nie pytają co ja na to. Zamiast tego tak projektują zdarzenia, bym teoretycznie nie miała wyboru.
Zamiast ulegać tym głupotom, należy stanąć naprzeciw i powiedzieć: jest tak i tak. Wyprostować te sytuacje i obnażyć manipulacje. Sytuacje zaprojektowane w ten sposób, by wydawało się, że nie ma z nich wyjścia, jednocześnie aż parują od złych intencji i głupot, które można teraz swobodnie wypunktować.
Przedstawię to w praktyce. Niejaki Krzyś (wymyślony dla zobrazowania) od lat nie rozmawia ze swoją babcią, ponieważ uważa ją za toksyczną. Jednocześnie jest nagabywany przez swoją siostrę, by ją odwiedzić piątego lipca. Krzyś odmawia, ale podczas tej samej rozmowy zgadza się nauczyć pływać swoją siostrzenicę nad pobliskim jeziorem w najbliższy weekend. Zajeżdża na plażę, a na miejscu okazuje się, że siostra przywiozła nie tylko swoją córkę, ale też ich wspólną babcię w celu pogodzenia zwaśnionych członków rodziny. Był to ewidentny podstęp mający spowodować pogodzenie się Krzysia z babcią i uczestnictwo w spotkaniu rodzinnym, które jest lada dzień! Co robi Krzyś?
Planety zmuszają go do konfrontacji. Mówi: nie tak się umawialiśmy. Wykorzystałaś moją sympatię do siostrzenicy, by na siłę wciskać mi toksyczną babcię. Tak naprawdę chciałaś, by na rodzinnym spotkaniu, które jest piątego lipca, cała rodzina była w komplecie i uśmiechała się na zdjęciu. To wyjątkowo podłe zachowanie i marna manipulacja.
LUB
Krzyś robi dobrą minę do złej gry. Niepewnie uśmiecha się do babci, parskając ze złością za jej plecami. Jest wściekły na siostrę, ale nie chce robic afery przy słodkim dziecku. Idzie do wody, by pływać z siostrzenicą, jednak serdeczne rozmowy z babcią nie następują. Wszyscy rozjeżdżają się z kwaśnymi minami.
Którą opcję wybierasz w swoim prawdziwym życiu i dlaczego wciąż jest to opcja druga?
To pytanie, które sama sobie zadaję od 10 dni 🙂





Bardzo piękny, jasny i czytelny obraz. Teraz tylko zamiast się na niego gapić, warto przeczytać jego treść i wejść w energię płynącą do nas z kosmosu! 😀 Brawo Weruniu.
Ja jakoś dość często z ustawień fabrycznych raczej opcję pierwszą. I tak czasem się zastanawiam czy to dobrze. 😅