Przygotowałam przepis na kryształowo – wodny ołtarzyk, który jest całkiem wyjątkowy, ponieważ praca z nim może potrwać dosłownie 10 minut! Jest to ołtarzyk, który stawiamy w nagłych sytuacjach, kiedy mamy do wykonania ważną pracę lub po prostu codzienny obowiązek, a nie możemy sobie z tym dać rady, ponieważ toniemy w przytłaczających emocjach.
Ten rytuał pomoże nam nie tylko wtedy, gdy zmagamy się z trudnymi emocjami takimi jak smutek, czy poczucie winy, ale też wtedy, kiedy wręcz tryskamy ekscytacją lub entuzjazmem (oczywiście nie ekscytacją wobec swoich codziennych obowiązków) i przez to nie możemy się skupić na przyziemnej sprawie.
W takich trudnych sytuacjach warto skorzystać z energii żywiołów i kryształów i pięknie wrócić do równowagi.
pobierz przepis TUTAJ





To będzie przepis na ołtarzyk dla mnie 😀
Dziękuję!
Służę uprzejmie 🤓
Mam takie pytanie a pro po emocji właśnie. Mam rozkmine od kilku dni czy do rozwoju kluczowe jest zrozumienie skąd się wzięła dana emocja (żeby nie wiem było później łatwiej i się bodźce nie powtarzały), czy może to nie ma znaczenia i najlepiej łapać emocje (bądź jakiś ślad energetyczny po niej), nie dociekać i się jej pozbyć (oczyścić itd).
Pytam bo ostatnio emocje mi naprawdę dawały popalić i pracując z Tanzanitem między innymi zobaczyłam energetycznie plamę na splocie słonecznym i przyszło do mnie że może już nie ważne skąd ona jest (rody, wewnętrzne dziecko, traumy od tego czy tamtego) tylko po prostu oczyścić. Zadziałało w sumie wczoraj ale zastanawiam się czy to nie droga na skróty i pomijanie rozwoju.