Jeśli jesteś osobą żyjącą w lęku, z pewnością wiesz ile rodzi to trudności i żałosnych następstw. Ja również to wiem, bo wciąż odkrywam w sobie nowe magazyny zapisanych lęków, głównie w okresie dzieciństwa i dojrzewania.
Niestety leki rodzą kolejne leki, a brak odwagi nie pozwala się z nimi zmierzyć, dzięki czemu powstaje ogromna kula śnieżna, która nie tylko się rozpędza, ale tez powiększa. Jeśli czujesz, że tkwisz w takiej kuli (jest zima, więc masz do tego prawo) i nie widzisz już nawet od której strony zacząć kruszenie jej, proponuję ci pracę z ametystowym ołtarzykiem.
Celem tej pracy jest oczyszczenie się z lęków i blokad związanych ze strachem. Wypróbowałam go na sobie samej, efekty pojawiły się dosłownie po kilku minutach. To co wydawało się niewyobrażalnie trudne i niemożliwe, nagle zaczęło trochę bardziej przypominać zwykłe, ludzkie, ziemskie zadanie do wykonania.
W kolejnych dniach energia ołtarzyka przyniosła nie tylko ulgę, ale też całe mnóstwo ciekawych odkryć. Jednym z nich była wiadomość, że lękami przykrywam inne emocje, głównie smutek, który w moim rodzinnym domu był zakazany. Dziecko ma prawo się bać, bo jest tylko dzieckiem, ale smutek dziecka na pewno nie wpływa dobrze na przekonanie jego rodziców o własnej superowości 🙂
Za smutkiem pokazały się też poczucie niesprawiedliwości i brak jakiejkolwiek sprawczości w jej obliczu. Nie byłam sprawiedliwie traktowana i totalnie nie potrafiłam wyegzekwować sprawiedliwości i uczciwych konsekwencji idących za moimi działaniami. Kary były zazwyczaj przypadkowe i niewspółmierne do „przewinień”, często otrzymywałam również kary za działania mojego rodzeństwa.
Jak widzicie w ciągu tygodnia pracy z tym ołtarzykiem udało mi się odtworzyć historię budowania moich obecnych lęków oraz odkryć, że jest to emocja będąca częścią większego problemu – moich kompulsji. Kompulsywnie się lękam, by nie stanąć twarzą w twarz z trudniejszymi w moim przekonaniu emocjami – smutkiem, poczuciem niesprawiedliwości i zerową sprawczości wobec wyroków rodziców / innych osób od których byłam lub jestem uzależniona.
Napisałam tę historię, ale twoja może być zupełnie inna. Najważniejsze jednak, że praca z tym ołtarzykiem daje ci szansę poznać źródła i powody twoich własnych lęków oraz skutecznie je oczyszczać poprzez ten rytuał.
A oto link do zeszytu pt. „usuwanie lęku”




